O jeden post za daleko… media społecznościowe a ekskomunika?

Ekskomunika najpierw zaczyna się w sercu – jako świadome odwrócenie się od prawdy i jedności – a dopiero później, ewentualnie znajduje odzwierciedlenie w przepisach.

  • Co jakiś czas ktoś mnie pyta – zupełnie poważnie – czy za jeden „mocny” post w mediach społecznościowych można uzyskać ekskomunikę?

Pytanie brzmi dość dramatycznie, ale warto odpowiedzieć na nie spokojnie i precyzyjnie.

Ekskomunika, zgodnie z Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 1331) jest najcięższą karą kościelną.

Trzeba jednak podkreślić w tym miejscu coś bardzo ważnego, że nie oznacza ona „wyrzucenia z Kościoła”.

Chrzest zawsze pozostawia niezatarte znamię i dlatego więź z Kościołem nie zostaje nigdy zerwana. Ekskomunika sama w sobie, jest karą leczniczą i ma przede wszystkim wstrząsnąć sumieniem, skłonić do refleksji i doprowadzić do nawrócenia. Osoba nią objęta nie może przyjmować sakramentów ani pełnić funkcji w Kościele, ale pamiętajmy, że zawsze droga powrotu istnieje.

W kan. 1364 §1 czytamy, że apostata, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice i brzmi to naprawdę surowo – jednak prawo kanoniczne wymaga czegoś znacznie więcej niż emocjonalnego wpisu w internecie.

Aby zaistniała herezja w sensie prawnym, potrzebne jest świadome i uporczywe (łac. pertinacia) zaprzeczanie prawdzie wiary, która została definitywnie podana do wierzenia. Jednorazowy wybuch emocji, wątpliwość, a nawet ostra krytyka nie wypełniają automatycznie tych znamion, ponieważ prawo kościelne nie karze za kryzys wiary ani za zmaganie się z pytaniami.

Prawo kościelne reaguje dopiero na trwałe, świadome i publiczne odrzucenie prawdy wiary. Czy więc post na portalu społecznościowym może być herezją? Teoretycznie – tak , jeśli ktoś publicznie zaprzecza dogmatowi, odrzuca prawdę wiary definitywnie podaną do wierzenia, świadomie i uporczywie głosi treści sprzeczne z nauczaniem Kościoła.

Prawo kanoniczne zakłada jednak rozeznanie, dialog i troskę duszpasterską, a w praktyce znacznie częściej problemem nie jest formalna kara, lecz wewnętrzne oddalenie się od wspólnoty.

  • Prawda jest taka, że ekskomunika najpierw zaczyna się w sercu – jako świadome odwrócenie się od prawdy i jedności – a dopiero później, ewentualnie znajduje odzwierciedlenie w przepisach.

Dlatego zanim zapytamy „czy za ten post grozi mi ekskomunika?”, warto zapytać głębiej: „co moje słowa robią z moją wiarą i z moją relacją z Kościołem?”.

rozwod koscielny sad metropolitalny poznan

Biuro Prawne § Kancelaria Kanoniczna Paweł Korbas

ul. Ustronna 1, Góra 62-080 Tarnowo Podgórne
tel. 512-170-792
biuro@kancelariakorbas.pl

NIP: 995 010 75 79

ING Bank Śląski 70 1050 1520 1000 0090 8553 0757

Cookies

Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies

Polityka prywatności