Na początku wszystko wyglądało zwyczajnie - ślub, słowa przysięgi, wspólne plany.
Ale w ich małżeństwie bardzo szybko pojawiła się cisza i to nie dlatego, że zabrakło uczuć ale dlatego, że coraz więcej czasu zabierał świat gier komputerowych.
Noce przy ekranie, życie przeniesione do rzeczywistości wirtualnej, a prawdziwe małżeństwo zaczęło zostawać gdzieś obok nich.
Kiedy sprawa trafiła do sądu kościelnego, pytanie nie brzmiało: „Dlaczego to małżeństwo się rozpadło?” Pytanie było inne: „Czy w chwili ślubu obie osoby były naprawdę zdolne do wspólnego życia?”
W trakcie procesu wyszło na jaw, że gry już wcześniej zajmowały w jego życiu ogromną przestrzeń. Pojawiły się też inne trudności i oznaki niedojrzałości, które razem pokazały coś ważnego.
Prawo Kościoła mówi o takich sytuacjach w Kanonie 1095 Kodeksu Prawa Kanonicznego – gdy ktoś z poważnych przyczyn nie jest zdolny podjąć istotnych obowiązków małżeńskich. Dopiero gdy wszystkie fakty zostały zebrane razem, powstał pełny obraz - wyrok nie dotyczył gier komputerowych, nie dotyczył nawet samego rozpadu relacji.
Możliwe jest spotkanie osobiste w Tarnowie Podgórnym lub Poznaniu, a także konsultacja zdalna online. Proszę o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy w celu ustalenia terminu. Wstępna ogólna porada prawna oraz wycena są bezpłatne.
Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies
Polityka prywatności