Kancelaria Paweł Korbas

Sanhedryn i Piłat wobec Jezusa

Gdy procedura upada, rodzi się Zbawienie..

Wyobraź sobie noc w Jerozolimie gdzie w blasku pochodni zbiera się wysoka rada – Sanhedryn.

To, co tam się wydarzyło nie było przecież żadnym procesem, lecz typową egzekucją prawa. Choć sędziowie udawali sprawiedliwych, od początku łamali wszelkie zasady. Zgodnie z tradycją, procesy o życie nie mogły odbywać się nocą, by zapewnić jawność.

Tymczasem Pismo Św. mówi jasno: „A ci, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do arcykapłana Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi” (Mt 26, 57). Zrobili to pod osłoną mroku, w Ogrodzie Oliwnym, ponieważ prawda boi się ciemności, a oni bali się tłumu.

I już tutaj można zaobserwować pierwsze pęknięcie. Kościół w swoim prawie uczy, że sędzia musi być wolny od uprzedzeń. kan. 1441 KPK mówi wyraźnie: „Sędzia nie powinien przyjmować do rozstrzygnięcia sprawy, w której ma jakiś interes własny [...] lub w której występował jako pełnomocnik, świadek czy biegły”.

Sanhedryn był jednocześnie oskarżycielem, świadkiem i sędzią. Szukali haków, ale ich plan się sypał, bo świadkowie kłamali niespójnie. Ewangelia Marka wspomina że „Wielu wprawdzie świadczyło fałszywie przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne” (Mk 14, 56). W każdym rzetelnym sądzie taki proces zostałby natychmiast przerwany.

  • Dlaczego?

Bo dowód musi być pewny. kan. 1583 KPK przypomina, że „Dowody, które nie dają pewności co do faktów, nie mogą stanowić podstawy wyroku”. Gdy Sanhedryn nie znalazł winy w czynach, uderzył w słowa. „A oni nie znaleźli żadnej winy, lecz mimo to chcieli Go zabić” (J 7,19). Arcykapłan zapytał o boskość, a Jezus odpowiedział: „Ja Jestem.. " (Mk 14, 62).

Wystarczyło to, aby bez głębszej analizy, bez dania Mu szansy na wyjaśnienie, zapadł wyrok: „Oni zaś w odpowiedzi rzekli: «Winien jest śmierci»” (Mt 26, 66). Złamali tym samym prawo do obrony, które dziś chroni kan. 1482 KPK

„Strona może zawsze ustanowić sobie adwokata i pełnomocnika”.

Jezus był tam zupełnie sam. Sanhedryn nie miał mocy, by zabić, więc sprawa trafiła przed oblicze Piłata, gdzie cały ten dramat nabrał barw politycznych. Rzymski namiestnik wiedział, że Jezus jest niewinny, próbował Go ratować, mówiąc: „Ja nie znajduję w Nim żadnej winy” (J 18, 38). Jednak presja tłumu i lęk o własny stołek wygrały ze sprawiedliwością. Piłat, zamiast stać na straży prawa, uległ szantażowi. To przypomina nam o wielkiej odpowiedzialności sędziego, którą opisuje kan. 1608 § 1 KPK „Do wydania jakiegokolwiek wyroku wymaga się w umyśle sędziego moralnej pewności co do rzeczy, która ma być wyrokiem rozstrzygnięta”.

Piłat tej pewności nie miał, a mimo to umył ręce i wydał Jezusa na biczowanie i śmierć.

  • Dlaczego jednak do tego wszystkiego musiało dojść?

Odpowiedź kryje się w zakończeniu, które porusza każde serce. Ta największa niesprawiedliwość w historii była precyzyjnym wypełnieniem proroctw. Jezus musiał zostać odrzucony, by stać się fundamentem. Spełniły się słowa: „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym” (Ps 118, 22). Każde złamane prawo ludzkie otwierało drogę do wypełnienia Prawa Bożego. Gdy Jezus na krzyżu wypowiedział: „Wykonało się” (J 19, 30), ogłosił, że dług ludzkości został spłacony, a niesprawiedliwy proces stał się naszym uniewinnieniem. To lekcja, że choć ludzkie trybunały mogą błądzić, Boża sprawiedliwość zawsze triumfuje.

Dziś najwyższym prawem Kościoła jest kan. 1752 KPK, który kończy się słowami: „...mając przed oczyma zbawienie dusz, które w Kościele musi być zawsze najwyższym prawem”.

To właśnie dla tego „najwyższego prawa” Jezus pozwolił, by ziemskie procedury Go skazały – abyśmy my mogli zostać na wieki uwolnieni.

Cookies

Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies

Polityka prywatności