Potocznie mówi się „rozwód kościelny”, jednak w praktyce chodzi o proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa – czyli zbadanie, czy w chwili ślubu zostały spełnione warunki ważnego zawarcia sakramentu. Moim zadaniem jest przeprowadzić Cię przez ten proces krok po kroku.



Tak jak zauważyliście.. Kościół mówi o nierozerwalności małżeństwa, a jednocześnie dopuszcza stwierdzenie nieważności - co stoi w ocenie niektórych z Was w wielkiej sprzeczności.. Nierozerwalność małżeństwa dotyczy ważnie zawartego sakramentu – takiego, w którym dwoje ludzi w pełnej wolności i świadomości oddało się sobie na zawsze. Podpowiadam, że stwierdzenie nieważności małżeństwa, nie jest i nigdy nie było tzw. „rozwodem kościelnym.” Zadaniem adwokata kościelnego jest rozpoznanie i udowodnienie, że w danej i przypisanej sytuacji taki sakrament w ogóle nie zaistniał, ponieważ Pan Bóg nigdy go nie złączył. Mówiąc wprost, dobitnie.. pomimo przepięknej ceremonii, białej sukni ślubnej, przepysznych dań - małżeństwo sakramentalne nigdy przed Panem Bogiem nie zostało prawdziwie zawarte. Kościół Katolicki stoi na straży nierozerwalności małżeństwa i ta prawda jest jak fundament, którego nie można podważyć. Wskazuję, że proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest zatem podważaniem tej nierozerwalności, lecz próbą odkrycia, czy ten fundament w ogóle został wylany. Aby było bardziej czytelnie, uwidocznię postać św. Carlo Acutisa. Ten młody człowiek - cudownie wskazał nam, że sakramenty są najlepszą „autostradą do nieba” ale .. muszą być przeżywane autentycznie i prawdziwie. Jeżeli pojedziemy „autostradą" nieświadomie z fałszywymi intencjami, bez wolności, pod przymusem bądź groźbą to w rzeczywistości pomimo, że nasz licznik dołoży nam kolejne kilometry, osobiście nigdy nie osiągniemy wyznaczonego celu jakim jest niebo. Na autostradę i to tak proceduralnie powinniśmy wjechać przez bramkę i podążać na podstawie ważnego biletu. Jeśli ktoś, wjedzie tutaj nieświadomie, bez intencji, wbrew własnemu sercu bądź woli - to w istocie można powiedzieć, że nigdy legalnie i prawdziwie nie rozpoczął tej drogi. Reasumując, Kościół nie przeczy samemu sobie i z jednej strony broni nierozerwalności małżeństwa, a jednocześnie ma odwagę przyznać, że nie każde małżeństwo, które wygląda po ludzku na zawarte, jest nim w istocie. W tym świetle proces o stwierdzenie nieważności nie jest osłabieniem sakramentu, ale potwierdzeniem jak bardzo jest on święty i poważny. Bóg jest Bogiem prawdy, a miłość sakramentalna jest zbyt święta by udawać, że istnieje tam, gdzie jej nigdy nie było. Dlatego troska Kościoła o rozpoznanie nieważności nie jest sprzecznością, lecz obroną samej istoty nierozerwalności tak, aby to co złączone przez Boga, było naprawdę złączone w prawdzie a nasza podróż - wyznaczona uprzednio autostrada, prowadziła nas zawsze w jedną stronę - stronę zbawienia. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał w swoich encyklikach oraz przemówieniach, że małżeństwo jest drogą do świętości i fundamentem rodziny chrześcijańskiej. Jednocześnie zwracał uwagę na to, że nie każdy związek uznany formalnie za małżeństwo, rzeczywiście nim jest i właśnie temu służy procedura stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Autor: Paweł Korbas - adwokat kościelny
Sprawdź instrukcję sporządzenia skargi o orzeczenie nieważności małżeństwa przygotowaną przez Metropolitalny Sąd Duchowny w Poznaniu

Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies
Polityka prywatności